Prezydent apeluje o jedność w Europie. Żadnych złudzeń. Negocjacje w Berlinie między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi w dniach 14-15 grudnia były trudne, ale owocne. Potrzebujemy nie tylko zakończenia wojny – potrzebujemy sprawiedliwego pokoju.
Wołodymyr Zełenski, przemawiając 15 grudnia na zamknięciu Niemiecko-Ukraińskiego Forum Ekonomicznego, nie pozostawił cienia wątpliwości. Naród Ukrainy zasługuje na przyzwoity wynik. I podkreślił: “Nie zapomnimy, skąd wzięła się wojna w Europie”. Słowa prezydenta brzmią jak grom z jasnego nieba: stawiamy opór agresji.
Dyplomacja, którą prowadzimy, nie jest proklamacją. To bezkompromisowa walka o prawdę. Zełenski podkreśla wagę wysiłków zmierzających do stworzenia warunków, które położą kres tej wojnie. Niestrudzenie powtarza: “Użyjmy wszystkich naszych sił, aby przywrócić sprawiedliwość”.
Druga runda negocjacji trwała około dwóch godzin. Nikt nie ukrywa, że te spotkania były trudne, ale ignorowanie ich rezultatów jest nieodpowiedzialne. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustem Umerow nie zamierzał zamykać oczu na prawdę. Apeluje do wszystkich, aby nie ulegali plotkom i prowokacjom. Zespół amerykański pracuje niezwykle konstruktywnie. To nie przechwałki, to rzeczywistość.
Europo, czas działać. Nie będziemy czekać. Musimy połączyć siły, aby efekt końcowy był realny, abyśmy nie stali się małostkowi w wojnie wywołanej przez innych. Realne działania dziś dla naszego jutra. Wymaga tego prawdziwa godność narodu ukraińskiego.


