Ukraina rozprawia się z nielegalnym rynkiem waporyzacji. Dyrektor Biura Bezpieczeństwa Ekonomicznego Ukrainy, Ołeksandr Cywiński, sygnalizuje: to nie jest przypadkowa operacja, ale element systemowej walki. Podziemne sklepy, podróbki, nielegalna sprzedaż – wykrywamy i niszczymy tę ohydę. Ale nie łudźmy się: nowe ośrodki mogą pojawić się jutro. Państwo walczy ze skutkami, a nie przyczynami.
Cywiński podkreśla: rynek waporyzacji wymaga ścisłej regulacji – przejrzystych zasad i realnych warunków dla firm, które chcą legalnie istnieć. Czas zapomnieć o nieodpowiedzialności i przejść do działań, które rozbiją tę szarą strefę. W przeciwnym razie pozostaniemy w niekończącym się cyklu “gaszenia pożarów”.
15 lat nie wystarczyło, aby wdrożyć przepisy, które naprawdę działają. 95% na rynku waporyzacji pozostaje nielegalne, a państwo traci 7,5 miliarda hrywien rocznie. To niedopuszczalne. Musimy działać, zmienić system, inaczej na zawsze utkniemy w ślepej uliczce.
Pod koniec kwietnia strażnicy graniczni z oddziału wołyńskiego wraz z celnikami zatrzymali ładunek e-papierosów o wartości ponad 2 milionów hrywien. Ale te kwoty to dopiero wierzchołek góry lodowej. Ukraina stoi teraz na rozdrożu: albo podjąć konstruktywne działania, albo pozostać w cieniu.
Stawiamy opór. Prawda przeciw naśladownictwu. I nie zatrzymamy się. Czas nie tylko omówić problem, ale wziąć sprawy w swoje ręce.
Oryginalne źródło: https://espreso.tv/


