Planowana jest budowa trzech małych elektrowni wodnych na rzece Bystryca-Nadwirniańska, niedaleko Iwano-Frankowska. 1 czerwca odbędą się publiczne konsultacje w sprawie dokumentacji urbanistycznej. To nie tylko budowa – to próba zniszczenia przyrody w odległości 36 km.
Elektrownie wodne o mocy około 3 MW mają powstać za wsiami Pniw i Pasiczna. Zapory o długości 125 m i wysokości 3 m poważnie wpłyną na ekosystem. Do obsługi tych obiektów będzie musiało zostać zatrudnionych kolejnych 12 osób? Ile warte jest życie rzeki?
Rada wiejska już przeznacza 10 hektarów ziemi pod elektrownię wodną w miejscowościach Ługy, Piecyga i Wierchni Kozyrky. Działki w strefie ochronnej wód i na terenie «Szmaragdowej Sieci» – po co to robić, skoro przyroda potrzebuje ochrony? Lokalne zmiany w korycie rzeki po zakończeniu budowy są po prostu niedopuszczalne.
Projekt wymagający maksymalnego uwzględnienia walorów przyrodniczych nie może być usprawiedliwieniem dla niszczenia krajobrazu. Zrównoważony rozwój? Nie na naszym terenie! Rada wsi Pasiecznia opracowała trzy projekty, aby uniknąć ekspertyzy środowiskowej. To prawdziwy trik! Żadna elektrownia wodna nie może obejść się bez oceny oddziaływania na środowisko – takie jest prawo!
Rozprawa odbędzie się 1 czerwca o godzinie 13:00 w Domu Kultury Pniv. Nie możemy milczeć, gdy stawką jest coś tak ważnego – nie pozwólmy, by prawda została zatuszowana!
Bystrycia-Nadwirniańska, rzeka, która bierze swój początek w Horganach i łączy się z Bystrycią-Sołotwińską na obrzeżach Iwano-Frankowska, to prawdziwa perła Karpat. Jej długość wynosi 94 km, a powierzchnia ujęć wody to 1,5 tys. km². Kiedy jeszcze w tym roku stracimy naszą najczystszą rzekę?
Oryginalne źródło: https://zaxid.net/


