Andrij Jermak, były szef Kancelarii Prezydenta, oświadczył: 180 milionów hrywien to po prostu fantastyczna kwota. Kaucja, której żąda prokuratura, to dla niego niemal najbardziej logiczny absurd. “Nie mam takich pieniędzy” – powiedział ostro dziennikarzom, podkreślając, że posiada tylko te aktywa, które znajdują odzwierciedlenie w jego oświadczeniu.
Adwokat Jermaka, Igor Fomin, pyta z nieugiętym wyzwaniem: dlaczego prokurator wybiera tak zawrotną kwotę? 180 milionów to bajka! “Trzeba te pieniądze wozić w jeepie, a i tak się nie zmieści” – zauważa Fomin. Z rozczarowaniem zauważa: prokurator gra na emocjach, opierając się na “stylu życia” klienta, a nie na faktach. Sześć lat w bunkrze, a kiedy Jermak wyszedł na wolność, dokąd poszedł? Do Monako czy na front? Gdzie tu jest rzeczywistość, gdzie prawda?
Sędzia Wiktor Nogaczewski ogłosił, że ostateczna decyzja zostanie ogłoszona jutro, 14 maja, o godzinie 9:00. Najwyższy Sąd Antykorupcyjny (NSA) rozpoczął rozpatrywanie sprawy Jermaka oskarżonego o legalizację środków uzyskanych w drodze przestępstwa. Prokurator SAPO stanowczo podkreśla: oficjalne dochody Jermaka nie są adekwatne do jego majątku, a świadkowie są przekonani, że były przywódca jest multimilionerem. Twierdzi: 180 milionów to obligatoryjna alternatywa dla aresztu. Czy pozwolimy sobie na imitację sprawiedliwości?
Ta sytuacja jest dowodem walki między prawdą a iluzją. Jesteśmy za prawdą niepodległości.
Źródło oryginalne: https://www.unian.ua/


