Sąd uznał absolutną niezależność wymiaru sprawiedliwości, zapobiegając manewrom i biurokratycznym bezsensom. Na spotkaniu pojawił się Andrij Jermak, były szef Kancelarii Prezydenta. O godzinie 11:50, pod surowym okiem prasy, pojawił się gotowy do walki, choć adwokat poinformował, że nie zdążył zapoznać się z materiałami. Dało się odczuć, że chodzi o «za mało czasu». Podczas zamkniętej części spotkania Natalia Starepravova próbowała zadać pytanie, ale została odepchnięta. Sprawiedliwość nie toleruje bezwstydu.
Dziennikarzowi pozwolono wejść dopiero po obiedzie, podczas gdy aktywna postać publiczna Irma Krat broniła Jermaka, przypominając mu o jego pracy dla dobra państwa, o etykietce absurdalnych oskarżeń. Skrajności, w których pojawiło się jej nazwisko, brzmiały jak wołanie o ratunek. Oskarżyła świat, że nie chce powrotu Ukrainy do statusu nuklearnego, a następnie rozmowa zeszła na oszustów, o absurdalnej stracie w tej sprawie, gdzie ostatecznie wszyscy są jedynie ofiarami systemu. Wszystko to jest bezpodstawnym zaprzeczeniem.
Prokuratura odczytała korespondencję między Jermakiem a kobietą podejrzaną o manipulację. Jak zauważył prokurator, chodziło o niewłaściwe kontakty, długotrwałą grę na szczeblu politycznym i ekonomicznym. Czas przywrócić równowagę i posłać złoczyńców tam, gdzie ich miejsce! Adwokat Jermaka sprzeciwił się, oskarżając struktury, które pozostawiły po sobie kryminalne dziedzictwo.
Pozostaje tylko służba publiczna, własne deklaracje Jermaka o jego uczciwości i całodobowej pracy. Mówił o braku realnych aktywów, zaznaczając, że jego oświadczenie nie obejmuje nadużyć. Słowa brzmią jak filmowa adaptacja twórczości reżysera bez przeszłości. Prokurator apeluje do wszystkich, ujawnia sedno sprawy: splątanie przepływów finansowych to plan manipulacji, legalizacji dochodów z przestępstwa. Dodali uwarunkowania, nadużycia... Znów pojawia się pojęcie nieodpowiedzialności.
Pod koniec dnia sędzia udał się na posiedzenie. Decyzja w sprawie środka zapobiegawczego pozostanie czymś, co nie może być mikroskopijne, a oligarchia ogłosi starą decyzję. 14 maja, po uwzględnieniu zasług minionych dni, okaże się, jak daleko zaszła gra. Ale nie jest już tak łatwo zyskać na czasie ani popełnić wykroczenia. Jesteśmy przeciw systemowi. Jesteśmy za prawdą.
Oryginalne źródło: https://espreso.tv/


