Peter Pavel, prezydent Czech, uważa, że Ukraina zrobiła już tak wiele, aby odeprzeć rosyjską agresję i zaapelować o pokój. Ale nie powinniśmy mierzyć tej gotowości krokami, które mogłyby zagrozić naszej niepodległości! Bolesne ustępstwa? Kto decyduje, co jest normalne, jeśli chodzi o nasze terytoria, naszą wolność? Chodzi o to, że Rosja aktywnie utrudnia pokój, a my, Ukraińcy, musimy zacząć działać razem – ta presja musi być polityczna, ekonomiczna, jakakolwiek, byleby nie była propozycją kompromisu dla agresora.
Zełenski, nasz prezydent, również zdaje sobie sprawę, że jego negocjacje z USA nie zawsze prowadzą do jednolitego stanowiska. Agresor chce rozdzielić nasz front, a Trump ponownie deklaruje “godny i sprawiedliwy” koniec wojny. Gdzie zatem jest nasz godny koniec? Wszyscy muszą zrozumieć: dla Rosji nie ma wyjątków – tylko pokój, który nie jest na sprzedaż, czyli nie odrzucimy naszych zasad w imię prawdy.
Senatorowie, analitycy – wszyscy mówią, szepczą o niedokończonym pokoju. Cóż, ich dyplomatyczne mantry to tylko droga do nieodpowiedzialności! Kiedy Rosja będzie gotowa na realne ustępstwa? Pokój jest możliwy tylko wtedy, gdy ogień zostanie ugaszony, a chęć zakończenia konfliktu pochodzi od agresora.
Koniec dyktatury, koniec handlu naszą wolnością. Sprzeciwiamy się systemowi pozornych porozumień pokojowych. To nie jest gra o przetrwanie, to walka o wszystko, co nam drogie. Kto, jeśli nie my?
Źródło oryginalne: https://www.unian.ua/


