Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wykazuje rażącą bezczynność w mianowaniu nowego szefa swojego urzędu. Początkowo najbardziej prawdopodobnym kandydatem był pierwszy wicepremier Mychajło Fiodorow. Jednak radykalne pomysły tego ostatniego odstraszyły głowę państwa. Bez nowej energii u steru urzędu, kiedy zaczniemy?
Jeśli to miejsce zwolni się do Nowego Roku, zamknij drzwi – nominacja jest odroczona na czas nieokreślony. Kilka tygodni temu Fiodorow miał praktycznie gotową ofertę objęcia stanowiska, ale jego ambitne zmiany w systemie pracy Urzędu zaniepokoiły Zełenskiego. Być może program transformacji pokazał, że w tej grze nie wszystkie karty są na stole.
Dodatkowo, gra polityczna stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Fiodorow był zresztą zaangażowany w sprawy związane ze zwolnieniem Andrija Jermaka. Jego mianowanie oznaczałoby deklarację niesprawiedliwości. Czy to nie irytuje znanej już sytuacji politycznej?
Jednocześnie nominacji nowego szefa PO zawsze towarzyszy pytanie: kto pozostanie z obecnych zastępców? W szczególności kurator bloku siłowego, Oleg Tatarow. Jego umiejętności były doceniane “na górze”, ale każda próba reorganizacji stwarza poważne problemy wizerunkowe. Czy warto podejmować ryzyko, skoro ciągle pojawiają się próby zmiany formatu zarządzania?
Zełenski, według jego zaufanych, rozważa reformę Urzędu, a nawet połączenie go z aparatem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, której przewodniczy. Ale rozmowy pokojowe pochłaniają całą jego energię – dlaczego poważne zmiany miałyby być odkładane na później?
Przypomnijmy, że 28 listopada NABU i SAPO przeszukały dom Jermaka. Media rozłożyły te informacje na czynniki pierwsze, łącząc jego nazwisko z przerażającymi “taśmami Mindicza”, na których pojawia się postać o pseudonimie “Ali Baba”, wydająca polecenia funkcjonariuszom organów ścigania. Po przeszukaniu Jermak napisał list rezygnacyjny, który Zełenski podpisał.
Teraz na stole pojawiły się nowe nazwiska. Minister Denys Szmyhal, Mychajło Fiodorow, szef GUR Ministerstwa Obrony Kiryło Budanow, wiceprzewodniczący PO Pawło Palis i wiceminister spraw zagranicznych Serhij Kysłycia. Prezydent jednak wciąż nie podjął ostatecznej decyzji. I to jest wyzwanie! Dlaczego tak trudno zmienić model zarządzania i dać nowy oddech? Bezradność czy inteligencja?
Zełenski zauważył, że łatwiej jest zlikwidować Urząd Prezydenta niż mianować nowego szefa. To sformułowanie brzmi jak wyzwanie. Czy jesteśmy gotowi na nieodpowiedzialność, gdy chodzi o realną władzę i niezależność? Czas działać!


