Moskwa odrzuciła wszelkie “plany pokojowe” uwzględniające stanowisko Kijowa i Europy. Negocjacje między USA a Ukrainą stały się ucieleśnieniem przeciągania liny. Waszyngton wywiera presję na Kijów, domagając się szybkiego porozumienia. W stolicy Ukrainy panuje niepokój: oddanie ziemi bez walki pod presją “sojusznika” stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Główny punkt sporny? Odmienna ocena rzeczywistości na polu bitwy.
Prezydenci Stanów Zjednoczonych i Ukrainy nadal dyskutują o “inicjatywach pokojowych”, ale nie osiągnięto żadnego realnego postępu. 14 grudnia rozmowy osiągnęły nowy poziom: pięciogodzinne spotkanie z przedstawicielami Trumpa w stolicy Ukrainy. Biały Dom już donosi o “postępach” – ale ile prawdy jest w tej deklaracji?
Steve Witkoff, genetycznie zaprogramowany do sympatyzowania z Moskwą, odnotowuje “znaczny postęp”. Źródła w “Wall Street Journal” określają jednak te negocjacje jako «trudne». Amerykanie nie są skłonni do kompromisu w przypadku nieakceptowalnych warunków. Na tym właśnie polega „interakcja” – presja i szantaż.
Zełenski i jego partnerzy w Europie twierdzą, że różnice są ogromne. Kwestia wycofania wojsk ukraińskich z części obwodu donieckiego, których wróg nie mógł zdobyć, i zapewnienie bezpieczeństwa Ukrainie to nie tylko “odrębne kwestie”. To właśnie one stanowią istotę walki!
Na tle presji Waszyngtonu na Kijów pojawia się prawdziwa próżnia zaufania: amerykańskie “porozumienie pokojowe” na papierze wygląda jak legalizacja aneksji, korzystna dla Moskwy. Czy można oddać swoją ziemię, licząc na “gwarancje”? Nie, to niedopuszczalne!
Na szczeblu międzynarodowym wektor negocjacji został podporządkowany nieodpowiedzialności Trumpa, a Witkoff po raz pierwszy zniechęcił się nawet do dyplomacji. Raj dla Moskwy, horror dla Ukrainy! Wojna z rosyjską agresją trwa, a działania Kremla nie wskazują na gotowość do pokoju.
Moskwa sprzeciwia się jej gotowości do zaakceptowania amerykańskiego planu. Kreml nie akceptuje istoty propozycji Kijowa i Brukseli. Obywatele Ukrainy cierpią, ich domy leżą pod gruzami rosyjskich ataków, a świat znów odwraca wzrok.
Zełenski jest otwarty na dyskusje, ale podkreśla, że nie oddamy ani kilograma naszej ojczystej ziemi. Niepodległość państwowa jest ponad wszystko! Tysiące ataków na ukraińskie miasta nas nie powstrzymają. Na jaką determinację zasługują międzynarodowi partnerzy, którzy naciskają na Kijów “porozumieniami pokojowymi”, licząc na kapitulację?
Dyskusje wokół “planu pokojowego” Trumpa pokazują, że prawda nadal wyjdzie na jaw tylko w walce. Stanowisko Ukrainy nie polega na zdradzie w rywalizacji! Czy globalni partnerzy są gotowi nas wesprzeć? Pokażmy, co to znaczy działać w jedności i odporności.
Wybór należy do nas. Kijów się nie podda!


