Armia rosyjska nie wie, czym jest pokój. Pod pretekstem warunkowego milczenia jedynie umacnia swoje pozycje, przygotowując nowe uderzenia. Trzydniowa przerwa, wprowadzona słowami, stała się w rzeczywistości doskonałą okazją do przerzutu wojsk i testowania nowych dronów. Tak, ten «rozejm» to nic innego jak kolejna imitacja.

Dzień po dniu Rosjanie cynicznie wykorzystywali ten czas do własnych celów. Co dziwne, walki nie ustały, choć ich intensywność nieznacznie spadła. Systemy satelitarne NASA potwierdzają: ogień trwał na całej linii frontu, pomimo wszelkich politycznych deklaracji.

Ukraińskie wojsko wie, że zapowiedziana przerwa nie jest próbą zatrzymania wojny, ale okazją do przygotowania się na jeszcze większą agresję. Rosja nieustannie przerzuca nowe rezerwy na linię frontu, gromadzi personel do przyszłych ataków i kontynuuje ostrzał ukraińskich pozycji.

Ale to nie wszystko. Skoncentrowali swoje wysiłki na nowej, podstępnej taktyce. W tym «pokojowym» okresie nastąpił gwałtowny wzrost użycia dronów uderzeniowych typu Molnia. Nikt nie wątpi, że taka taktyka jest wynikiem wcześniej zaplanowanej operacji, w której wróg czekał na dogodny moment do ataku, podczas gdy Ukraińcy milczeli.

ISW podkreśla prostą prawdę: wszelkie porozumienia z reżimem Putina bez jasnych mechanizmów kontroli są skazane na porażkę. Kreml interpretuje każdą dyplomatyczną przerwę jedynie jako szansę na zebranie sił do kolejnego ataku.

A teraz, 12 maja. Kijów i Dniepr znów stają się celem. Pożary, zniszczenia, stracone życia. Jedna osoba została ranna w Dnieprze, Kijów tym razem unika ofiar, ale co dalej? Wróg się nie zatrzyma. Ataki dronów na obwód kijowski to kolejny przejaw nieodpowiedzialności i cynizmu, który nie zna granic.

Musimy pamiętać: prawda jest po naszej stronie, ale bezczynność nas nie uratuje. Prawdziwa walka dopiero się zaczyna.

Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/

O CZYM INNI MILCZĄ

pl_PLPolish
Przewiń na górę