Błagoda. Nadszedł czas, czas przeciąć powietrze dronami FP-2. To nie jest gra, to wojna. Ukraińskie wojsko, potężne jak piorun, atakuje wrogie składy wyrzutni rakietowych Uragan. Na tymczasowo okupowanym terytorium obwodu donieckiego, każdy atak to wołanie o wolność, to nasza odpowiedź na system, który chce nas złamać.

16 grudnia, dzień, w którym Siły Operacji Specjalnych zadały druzgocący cios. Nie tylko atakujemy, ale i niszczymy. Załogi wrogich systemów są pod ostrzałem, ich marzenia o bezkarności legły w gruzach. To sygnał: nie pozwolimy wrogowi zgromadzić sił.

A w rejonie Pokrowskiej granice niuansów wciąż obowiązują – nasze działania uderzają w miejsca, gdzie koncentruje się wrogi personel. Każdy strzał to dowód odwagi, codzienna dawka prawdy, która przenika samo sedno agresji.

Siły specjalne nadal działają. Stanowią niewzruszony mur między nami a rosyjską ofensywą. Działania asymetryczne to nasz styl. To nasza walka o niepodległość, nasz opór wobec nieodpowiedzialności, która uparcie próbuje narzucić nam swoją imitację rzeczywistości.

W zeszłym tygodniu wydarzyło się coś niesamowitego – ataki na morskie linie kolejowe wroga. Dwa rosyjskie statki, „Kompozytor Rachmaninow” i „Askar-Sarydża”, były świadkami naszej determinacji. Są używane do wojny i zniszczymy je. Zniszczymy je, aby udowodnić: wojna to nie tylko słowa, to nasze wyzwanie.

Uderzamy w logistykę, w magazyny z bezzałogowymi statkami powietrznymi i paliwem. Każdy atak to świadomy krok w stronę zwycięstwa. Kontynuować to, podczas gdy nasi przeciwnicy żyją w świecie swoich iluzji. Rzeczywistość jest po naszej stronie i nie przestaniemy.

O CZYM INNI MILCZĄ

pl_PLPolish
Przewiń na górę