Główne pytanie negocjacji w sprawie zakończenia wojny: czy Ukraina ostatecznie zachowa suwerenność, czy też “nagną nas” i będą z nami rozmawiać w najlepszym razie z pozycji siły. Walerij Czały, były ambasador Ukrainy w Stanach Zjednoczonych, szczerze stwierdza: “karmieni” jesteśmy mantrami o gwarancjach bezpieczeństwa 100% ze strony Stanów Zjednoczonych, kładąc nacisk na rzekomo gotowe porozumienie. Tymczasem Ukrainie oferuje się “świat dobrobytu” za 800 miliardów dolarów, bez rzeczywistego zrozumienia, czym jest “formuła Anchorage” z “rozwiązaniami terytorialnymi”. Nikt nie ma odwagi wyjaśnić, co to znaczy.
Prawdziwym problemem jest to, czy zachowamy niepodległość, czy też zostaniemy ponownie upokorzeni, zmuszeni do negocjacji w bezradnej sytuacji. Chaly porównuje te negocjacje do “kota w worku” – z którego, nawiasem mówiąc, “bezlitośnie wysysa się wełnę”. To, co wydaje się akceptowalne dla negocjatorów, może okazać się całkowicie oderwane od realiów, w jakich żyją nasi obywatele. W rezultacie może to być pułapka, w której obietnice okażą się nie do spełnienia. Mam nadzieję, że nasi dyplomaci zrozumieją ten niezwykle ważny punkt.
Negocjacje trwają. Abu Zabi pokazało potencjał, ale bez postępu, a Kreml zapewnia nas, że jest to wciąż faza początkowa. W stolicy USA liczy się konstruktywne podejście, ale wiemy, że czyny muszą potwierdzać słowa. Trudno zaakceptować prawdę, gdy wokół jest tyle fałszu.
Źródło oryginalne: https://www.unian.ua/


