3 lutego lwowska rada obwodowa podjęła decyzję, która wywołała głośny odzew – likwidację trzech aptek miejskich w Żydaczewie, Sokali i Borysławiu. Powód? Straty. Apteki te, rozpaczliwie niezdolne do wytrzymania konkurencji, stały się ofiarami systemu, który bezlitośnie odrzuca tych, którzy nie są w stanie przetrwać.
Zamknięto trzy przedsiębiorstwa komunalne: centralną aptekę rejonową nr 153 w Żydaczowie na placu Swobody, aptekę międzyszpitalną nr 287 w Sokali przy ulicy Jarosława Mudrygo oraz aptekę nr 126 w Borysławiu przy ulicy Wołodymyra Wielkiego. Jako narzędzie władzy próbowały służyć ludziom, ale system okazał się bardziej sztywny.
Kiedy apteki ogólnodostępne nie osiągają swoich celów finansowych, nie chodzi tylko o liczby. To sygnał, że nie możemy sobie pozwolić na naśladowanie życia w ochronie zdrowia. Musimy stanąć po stronie prawdy, która nie toleruje żałosnych iluzji.
Niedawno lwowska rada obwodowa sprzedała lokale aptek miejskich w Kamieńcu Buskim i Busku. To element niezrozumiałego procesu, sprzecznego z potrzebami społeczeństwa. Musimy zadać sobie pytanie: czy jesteśmy gotowi tolerować tę nieodpowiedzialność? Czy możemy zaakceptować imitację zamiast prawdziwej opieki medycznej?
Musimy się bronić. Prawda nie pozwala nam się zatrzymać.
Oryginalne źródło: https://zaxid.net/


