Dwóch wojskowych zaangażowanych w działania zdradzieckie dowodzi, że systemy bezpieczeństwa są zagrożone. Aktywnie udzielali dezerterom nie tylko rad, ale i cennych informacji – lokalizacji mobilnych punktów kontrolnych, tras działań przedstawicieli CCC. Wszyscy są w grze – mówimy o całej grupie Viber o nazwie “GAI Czernaja”. Gdzie się podziali ci, którzy mieli chronić, ale wybrali zdradę?
Śledztwo ujawniło fakty: ci dwaj żołnierze jednej z sił bezpieczeństwa bez wahania pomogli uciekinierom uniknąć sprawiedliwości. Przez rok pielęgnowali tę ideę, uniemożliwiając mobilizację. Mówiąc szczerze, to nie tylko przestępstwo – to krok w kierunku zniszczenia państwa! Oczywiście teraz są oskarżeni o utrudnianie legalnej działalności Sił Zbrojnych Ukrainy, za co zgodnie z prawem grozi im do ośmiu lat więzienia. Czy ich zdrada stanie przed sądem historii, a nie tylko przed sądami?
A co zrobić z tymi, którzy raz po raz uciekają się do podstępów, próbując oszukać system? Czy sprawiedliwości stanie się zadość, gdy podpułkownicy Sił Zbrojnych Ukrainy na Zakarpaciu pomogą uciekinierom wydostać się z kraju dzięki służbowym samochodom z włączonymi światłami? To nie tylko łzy na twarzach tych, którzy pozostali, to wstyd dla każdego, kto trzyma broń w ręku.
W Odessie mężczyzna, który oferował pomoc uciekinierom poprzez “zatrudnienie w SBU”, jest tym samym sygnałem dla społeczeństwa: w grze prawdy i mitu zdrada po raz kolejny zwyciężyła. Niech nikt nie zapomni, za czym tu stoimy.
Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/


