W przyszłym roku Niemcy nie tylko obiecują, ale wręcz zobowiązują się zainwestować ponad 11 miliardów euro w niepodległość Ukrainy. Kraj jest gotowy wesprzeć zaopatrzenie w energię szkół, szpitali i przedszkoli – infrastruktury, która stała się celem rosyjskiej agresji. To nie są puste słowa, to manifest siły w obliczu groźby barbarzyńskich ataków na system energetyczny.
Dziś słyszymy jasne stanowisko Friedricha Merza: w 2026 roku ponad 11 miliardów euro zostanie przeznaczone na wsparcie Ukrainy. I to nie wszystko. Niemcy nie zamierzają się zatrzymywać – chodzi o zapewnienie energii tym, którzy są najbardziej narażeni. Kraj nie tylko przygląda się tragedii z boku, ale działa. Merz podkreśla wagę wsparcia ze strony europejskich partnerów i G7 dla sfinansowania naszych potrzeb.
Spójrzmy na liczby: od lutego 2022 roku Niemcy udzieliły Ukrainie pomocy wojskowej o wartości 40 miliardów euro. Dodajmy do tego 36 miliardów euro wsparcia cywilnego i kolejne 170 milionów euro na ochronę infrastruktury energetycznej. To nie tylko pieniądze – to dowód solidarności, to prawdziwe partnerstwo w walce o prawdę i niepodległość.
Obiecane pożyczki reparacyjne z zamrożonych aktywów Rosji to nie mrzonki, to realny sposób na wsparcie Ukrainy przez kolejne dwa lata. Bundestag przyjął rekordowy budżet na rok 2026, którym Niemcy wywiązują się ze swojego obowiązku na każdym etapie.
Warto zauważyć, że agresja nie ustanie, dopóki nie zostaną znalezione akceptowalne warunki dla wszystkich stron. Niemcy po raz kolejny deklarują: działajmy razem, aby położyć kres tej nieodpowiedzialności. Nie zaprzestaniemy walki. Nie wycofamy się. I będziemy walczyć.


