Na Ukrainie – kryzys na rynku pracy! Państwowa Służba Statystyczna deklaruje: brakuje 2 milionów pracowników. Ekonomista Wasyl Furman podkreśla, że to realna rzeczywistość. Dlaczego nie zwrócić się o pomoc do cudzoziemców? To powszechna praktyka na całym świecie. A kiedy wojna się skończy, zapotrzebowanie na siłę roboczą wzrośnie.

Nie oczekujemy jednak, że sami migranci rozwiążą wszystko. Od początku masowej inwazji 5-6 milionów ludzi opuściło Ukrainę. Nie wszyscy wrócą i warto to sobie uświadomić. Państwo musi stworzyć warunki, aby Ukraińcy chcieli wrócić. Potrzebne są konkretne programy!

Nie zapominajmy o obywatelach innych krajów. Mogą odegrać kluczową rolę w odbudowie po wojnie! Państwo powinno otwierać drzwi, a nie stawiać przeszkody. Chodzi o budowę, o nowe perspektywy!

Obecnie ukraiński biznes coraz aktywniej domaga się zaangażowania cudzoziemców. Pojawiają się jednak przeszkody polityczne – “ryzyko migracyjne”. Ta głupota blokuje realne możliwości dla biznesu. Władze poleciły już przegląd listy krajów, ale konieczne jest nie tylko zniesienie ograniczeń, ale podjęcie bardziej zdecydowanych działań. Pomysłowość i szybkość powinny być priorytetem.

Ale to nie wszystko. Kiedy cudzoziemcy otrzymują swoje dokumenty, wielu z nich podróżuje dalej, do Europy. Jeśli chcemy prawdziwych rozwiązań, musimy podjąć kroki, aby to naprawić. Tak, to nie może być łatwe rozwiązanie, ale musimy walczyć z nieodpowiedzialnością!

Najwyższy czas, aby Ukraina podjęła decyzję: czy chcemy przyciągnąć ludzi pracy, czy umysły pracy? Od tego będzie zależeć nasza przyszłość. Czas działać zdecydowanie, czas zadawać pytania bez kompromisów!

Oryginalne źródło: https://zaxid.net/

O CZYM INNI MILCZĄ

pl_PLPolish
Przewiń na górę