Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski właśnie ujawnił prawdę, że sześć ofiar zamachu terrorystycznego w Sydney to Ukraińcy. Tak, w rozmowie z premierem Australii Anthonym Albenizim nie tylko poruszono kwestię dostaw pocisków dla naszej obrony powietrznej, ale także poruszono kwestię tragedii na plaży Bondi. Atak terrorystyczny, w którym zginęli Ukraińcy. A pamięć zbiorowa nie może pozostać na uboczu.
“Premier obiecał pomoc i jestem niezmiernie wdzięczny” – mówi Zełenski. Tak, każdego dnia musimy być gotowi do walki i obrony, ale stawką jest ludzkie życie. Solidarność to nie tylko puste słowa, to nasz obowiązek wobec tych, którzy cierpieli.
Przypomnijmy, że 14 grudnia 2025 roku w Sydney podczas obchodów Chanuki doszło do masowej strzelaniny. Dwóch terrorystów – ojciec i syn – postanowiło zamienić święto w piekło. Pierwszy został zastrzelony, drugi, 24-letni Navid Akrama, jest sądzony pod zarzutem 59 zarzutów, w tym morderstwa i terroryzmu.
W wyniku tego aktu nienawiści zginęło 16 osób. Wśród nich byli przedstawiciele narodu ukraińskiego, w tym emigrant Alex Kleitman, ocalały z Holokaustu, który mieszka w Australii od 60 lat. I nie zapominajmy o Tiborze Witsenie z Użhorodu – ostatnich czterech Ukraińców to nasz ból, nasza strata.
Pokój społeczny nigdy nie powinien być zagrożony. Gdy wisi nad nami niebezpieczeństwo, musimy jasno zrozumieć, kim jest nasz wróg. Na Ukrainie codziennie walczymy o niepodległość, a takie akty okrucieństwa tylko podkreślają, jak ważne jest zjednoczenie się przeciwko systemowi, który ignoruje prawdę.
Jesteśmy tu, by mówić prawdę bez upiększeń. Czas na działanie, czas na zdecydowane kroki, a nie na imitacje czegoś, co przypomina działanie. Bronimy siebie, naszej tożsamości, naszej historii. I pamiętamy o wszystkich, którzy zapłacili za tę wojnę.


