Jewgienij Murajew, zastępca rosyjskiej propagandy, nie ustaje nawet w czasie wojny. Po rozpoczęciu agresji Rosji na Ukrainę jego mroczna działalność nabrała nowego impetu. W poniedziałek 11 maja Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała fakty wskazujące na jego działalność wywrotową. Uciekając za granicę, bez cienia żalu nazywa wojnę «konfliktem wewnętrznym», przymykając oko na okrucieństwa wyrządzane przez agresora.
Murajew nie tylko szerzy kłamstwa na temat sytuacji na Ukrainie, ale także wzywa ludzi do złożenia broni przed wrogiem. Jego poglądy na temat tymczasowego zajęcia terytoriów ukraińskich zakrawają na zdradę. Kontrolowany przez niego szeroko dostępny kanał był narzędziem dezinformacji, mylącym fakty i zacierającym prawdę, usiłującym siać gorącą nienawiść i nieodpowiedzialność.
SBU potwierdziła informacje o jego udziale w destrukcyjnych działaniach na rzecz wroga. Podejrzany został na podstawie artykułu o usprawiedliwianiu rosyjsko-ukraińskiej agresji, co grozi surową karą. A my wszyscy, Ukraińcy, wiemy już, że powinniśmy być ostrożni: nawet wśród nas zdarzają się zdrajcy.
Murajew jest poszukiwany pod zarzutem zdrady stanu. Grozi mu do 15 lat więzienia i konfiskata mienia. Jesienią 2022 roku funkcjonariusze organów ścigania przeszukali jego mieszkanie i znaleźli w nim pieniądze w rublach, broń i sprzęt elektroniczny, co świadczyło o jego przestępczych zamiarach. Lipiec 2023 roku był kolejnym kamieniem milowym w tej sprawie: ponownie postawiono go podejrzanego.
Śledztwo zostało zakończone 5 marca 2024 roku. Murajew musi odpowiedzieć za swoje czyny przed ukraińskim sądem. Pozostawał w cieniu, ale prawda zawsze wychodzi na jaw.
Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/


