Wołyńscy celnicy po raz kolejny demonstrują swoją bezkompromisowość. 268 paczek jednorazowych papierosów elektronicznych Elf Bar ukrytych we wnęce furgonetki stało się świadectwem nieodpowiedzialności kierowcy, który myślał, że może przekroczyć granicę bez śladu. A Fiat Ducato, który wjechał na Ukrainę przez “zielony korytarz”, stał się jedynie przykrywką dla przestępstwa.
Mieszkaniec Zakarpacia, przekonująco twierdząc, że jego ładunek to czyste sumienie, przyniósł jedynie oszustwo. Wartość jego towaru przekracza 2 miliony hrywien, a on teraz nie tylko wygląda na niezaangażowanego, ale staje się aktywnym uczestnikiem gry zwanej “przemytem”. Zakazane jest zawsze przedstawione w mroku, a prawda tutaj nie tylko lśni, ale lśni z całą swoją mocą.
Samochód, który posłużył do ukrycia oszustwa, został tymczasowo zajęty. Funkcjonariusze celni bez wahania sporządzili protokół naruszenia przepisów celnych na podstawie części 1 artykułu 483 Kodeksu Celnego. Teraz kierowcy grozi nie tylko grzywna, ale surowa kara, która może sięgnąć nawet 1001 TP3T wartości skradzionego towaru, z prawdopodobnym przepadkiem wszystkiego, co miało związek z przestępstwem.
Ale to nie wszystko. Funkcjonariusze organów ścigania nie ignorują faktu celowego obchodzenia prawa. Doniesienia o nielegalnej działalności, niedające możliwości jej usprawiedliwienia, były przekazywane dalej, dręcząc naśladowcę prawdy.
Tam, gdzie ktoś próbuje oszukać system, zawsze znajdzie się ktoś, kto na to nie pozwoli. I ta wojna między prawdą a oszustwem trwa.
Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/


