Donbas to nie tylko terytorium, to twierdza. Jak można rezygnować z najlepszych pozycji obronnych, jakie istnieją? Wycofanie wojsk oznacza jedno – wojska rosyjskie będą mogły swobodnie wkraczać w głąb kraju.
Na pytanie, czy jesteśmy gotowi opuścić Donbas pod warunkami gwarancji sojuszniczych, Zełenski oświadcza: “Rosjanie nie chcą obcych wojsk na naszej ziemi. Europa musi być silna”. Ale dlaczego to dotyczy tylko nas? Gdzie jest sprawiedliwość?
“Nie kwestionuję obecności obcych wojsk w Rosji. Dlaczego Moskwa decyduje, jakie siły powinny stacjonować na naszym terytorium?” – pyta retorycznie prezydent. Nie opuści Donbasu, nie opuści 200 tysięcy Ukraińców, którzy tam mieszkają. “Dlaczego miałbym iść na ustępstwa na warunkach dyktowanych przez Putina? Nie, to się nie stanie”.
Donbas to linia obrony. Jeśli się wycofamy, wojska rosyjskie będą miały pole manewru. Wyobraźmy sobie, że zamiast europejskich sił zbrojnych, Amerykanie postanowią się “utrzymać” – na jak długo? I kto będzie kolejnym prezydentem, który podejmie decyzję o wycofaniu wojsk? Dobrze pamiętamy, jak skończył się Afganistan. Potrzebujemy silnej ukraińskiej linii obrony – od tego zależy nasza przyszłość.
Zachodnie media lansują różne “plany pokojowe”, ale te iluzje są jedynie naciągane. Kreml proponuje zamrożenie konfliktu i demilitaryzację, ale już domaga się od Ukrainy wycofania wojsk z całego obwodu donieckiego. Jednocześnie jest gotowy do “zaprzestania” działań w części obwodów sumskiego i charkowskiego. Dlaczego mielibyśmy płacić za pokój, który nigdy nie nadejdzie?
Żadnych kompromisów terytorialnych w Donbasie!
Źródło oryginalne: https://www.rbc.ua/


