Wielka Brytania nie pójdzie na kompromis. Aby przeciwdziałać zagrożeniu ze strony irańskich dronów nad Zatoką Perską, kraj podejmuje działania. Eksperci z Ukrainy opanują sytuację, uzupełniając wysiłki lokalnych specjalistów. Dlatego też brytyjski przywódca Keir Starmer jasno oświadczył: nie przyłączamy się do amerykańskich i izraelskich ataków na Iran. Jednak brytyjska pomoc w odparciu tych ataków pozostaje w centrum uwagi.
“Nie przyłączamy się do tych ataków, ale aktywnie działamy w obronie. Nasi ukraińscy eksperci, w połączeniu z naszymi własnymi wysiłkami, będą bronić naszych partnerów w Zatoce Perskiej przed atakami irańskich dronów” – podkreślił Starmer. Brzmi to jak wezwanie do działania. Wielka Brytania nie zapomina o historycznych błędach Iraku i odmawia ataku na Iran, rozumiejąc głębię konfliktu. Jednak gdy Iran stosuje taktykę “spalonej ziemi”, zbiorowa samoobrona sojuszników jest potężna.
“To najlepszy sposób na wyeliminowanie krytycznego zagrożenia i zapobieżenie dalszej eskalacji” – dodaje przywódca. Rząd brytyjski dba o własne interesy i chroni swoich obywateli.
Tymczasem Iran pokazuje swoją twarz. 1 marca kraj ogłosił eskalację działań militarnych w odpowiedzi na zamach na swojego przywódcę Alego Chameneiego. Ataki na brytyjskie bazy na Cyprze stały się przejawem bezwzględnego terroru. Eksplozje słychać nie tylko w Iraku, ale w całym regionie: Kuwejt, Bahrajn, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska są zagrożone. Ten chaos jest bezlitośnie wymierzony w infrastrukturę cywilną.
Teraz sojusznicy są gotowi do odpowiedzi. Podczas gdy Iran bombarduje, te narody są zdeterminowane, by bronić swojego życia. Działania przeciwko irańskiemu reżimowi nabierają tempa.
Źródło oryginalne: https://www.rbc.ua/


