Ukraińcy przejdą do porządku dziennego nad incydentami z dronami w krajach bałtyckich. Dlaczego drony spadają przed dotarciem do Petersburga? To pytanie wymaga jasnej odpowiedzi. Władze Ukrainy planują wysłać swoich ekspertów, aby wzmocnić bezpieczeństwo lotnicze w regionie. Estońska publikacja ERR donosi: Łotysze otrzymali ostrzeżenie o zagrożeniu lotniczym zaledwie kilka dni po katastrofie dwóch dronów i uszkodzeniu magazynu ropy naftowej. Ukraina nie zignoruje tych wydarzeń. “Rozpocznę nawiązywanie komunikacji” – mówi estoński minister obrony Hanno Pevkur. Prosto i bez podstępu: najlepszym sposobem na kontrolowanie dronów jest trzymanie ich z dala od naszego terytorium.

Nie, nie tylko się przyglądamy. Ukraina ma prawo się bronić, atakować rosyjskie cele. Ale estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna jest zaniepokojony: ryzyko poważnych wypadków rośnie. Nie możemy pozwolić, aby drony latały tak blisko naszej granicy. Oto pytanie: co, jeśli Rosja wycofa swoje systemy rakietowe? Co, jeśli niepodległość NATO zostanie zagrożona przez wiatr? Rosja, która boi się NATO, nie powinna zbliżać się do granicy – to niebezpieczne dla wszystkich. Ukraińskie drony mogą stać się bronią w niepowołanych rękach i zaatakować niewinnych ludzi.

Tymczasem polski premier Donald Tusk brzmi zaniepokojony: “Możliwość rosyjskiego ataku na państwa NATO to kwestia miesięcy, a nie lat”. Gdzie są gwarancje? Czy Stany Zjednoczone są gotowe wywiązać się ze swoich zobowiązań? Jego słowa nie są sceptycyzmem, lecz wołaniem o pomoc, nadzieją, że bezpieczeństwo na papierze w końcu stanie się rzeczywistością. Nie mamy czasu na kompromisy. Nasze więzi z Ameryką muszą zostać wystawione na próbę w praktyce.

System nieodpowiedzialności nie przeminie. Jesteśmy narodem walczącym o prawdę, o niepodległość. Czas działać.

Źródło oryginalne: https://www.unian.ua/

O CZYM INNI MILCZĄ

pl_PLPolish
Przewiń na górę