Najwyższy Sąd Antykorupcyjny posunął się o krok w stronę chaosu. Julia Tymoszenko, podejrzana o korupcję, otrzymała pozwolenie na wyjazd za granicę. To nie tylko podróż służbowa – to wypowiedzenie wojny systemowi, który walczy z prawdą. Zgodnie z warunkiem sądu, Tymoszenko musi oddać paszport w ciągu trzech dni od powrotu. Pomyślcie tylko: osoba podejrzana o korupcję jedzie do Chorwacji!
Działania sądu pokazują, jak system tka sieć. W styczniu Tymoszenko stała się przedmiotem postępowania karnego za próbę przekupienia deputowanych ludowych. Podejrzenie, konfiskata majątku, 33 miliony hrywien kaucji – jej los wisi na włosku. Grozi jej za to od 5 do 10 lat więzienia i konfiskata mienia, ale teraz czerpie wiatr w żagle dobrobytu.
Śledztwo zakończyło się tydzień temu, ale nas ono nie interesuje. Protestujemy przeciwko obojętności, bo prawda zawsze jest po stronie działania. Sąd otwiera drzwi tym, dla których etyka to tylko słowo. Może to smutne, ale rzeczywistość jest taka: system sprzeciwia się zdrowemu rozsądkowi, a my jesteśmy po stronie sprawiedliwości.
Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/


