Dziś jest jasne: ci, którzy dostrzegają wartość języka i bezpieczeństwo, jakie on niesie, od dawna wybierają ukraiński. Reszta, jak się wydaje, potrzebuje nowych, zdecydowanych argumentów – bez dwuznaczności i kompromisów. Komisarz ds. ochrony języka państwowego, Olena Iwanowska, oświadczyła, że gwałtowny wzrost liczby rosyjskojęzycznych Ukraińców przechodzących na ukraiński po pełnej inwazji na Federację Rosyjską w 2022 roku dobiegł końca. Dlatego w szczerej rozmowie dla projektu YouTube “Nikt tego nie obejrzy” wyraziła tę niepokojącą prawdę.
“Samoukrainizacja, która nabrała tempa w 2022 roku, stała się prawdziwym sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich. Poczuliśmy się odpowiedzialni za własne bezpieczeństwo. Rosyjskie słowo, które usłyszeliśmy, nie tylko wywołało zaprzeczenie – otworzyło nam oczy na realne zagrożenie. Zmusiło nas do działania i zmusiło nawet tych, dla których rosyjski był językiem ojczystym, do przejścia na ukraiński. Ale teraz statystyki wskazują na jedno: ten potencjał, niestety, został wyczerpany” – podkreśliła Iwanowska.
W tej chwili każdy, kto ma choć odrobinę świadomości, kto ma dojrzałą wizję przyczyn i skutków, dokonał już wyboru na rzecz języka ukraińskiego. Dla pozostałych, rosyjskojęzycznych współobywateli, potrzebny jest teraz mocny argument – praktyczny, z wyraźnymi korzyściami. W końcu to nie tylko kwestia tożsamości; język to strategia, która kształtuje nasze działania.
Nie zapominajmy, że w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2023 roku Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał od Ukraińców 2227 skarg na naruszenia przepisów językowych. To o 271% więcej niż w roku ubiegłym. Mając takie liczby, Rzecznik Praw Obywatelskich rozumie: w warunkach prawdziwej konfrontacji z nieodpowiedzialnością musimy działać zdecydowanie!
Żądania Putina stanowią wyzwanie i nie możemy się wycofać. Język to siła. Czas obrać konsekwentną drogę bez kompromisów. Wybór należy do Ciebie.


