Rosyjskie hordy ponownie zaatakowały, tym razem niewinną wieś Bałabyne. Kiedy starsze kobiety w wieku 59, 63 i 85 lat próbowały żyć spokojnie, spotkały się z przerażeniem. Kierowane bomby lotnicze rosyjskiego wojska nie znają litości. Iwan Fiodorow, szef zaporoskiej OVA, nie ukrywa prawdy – trzy kobiety zostały ranne, ale na szczęście udzielono im pomocy medycznej i są leczone ambulatoryjnie. Ale jaki to “pokój”, skoro przemoc wciąż zagraża nawet najsłabszym?
W wyniku bombardowań zniszczone zostały domy prywatne, uszkodzone samochody i garaże. To nie tylko atak – to próba zniszczenia samej istoty naszego życia, zniszczenia nadziei. Bitwa trwa i jak dotąd to mieszkańcy giną pod ciosami, a nie agresorzy.
Nie zapominajmy o innych horrorach, które się rozgrywają! Tego samego dnia, 19 kwietnia, rosyjskie drony zaatakowały taksówkę w Chersoniu i lokomotywę w obwodzie połtawskim. W jednym z ataków ranna została jedna osoba. To nie tylko strategia, to nieodpowiedzialność w najczystszej postaci!
W Czernihowie, w nocnym terrorze rosyjskich dronów, zginął 16-letni chłopiec, a cztery osoby zostały ranne. Gdzie jest sprawiedliwość? Gdzie jest odpowiedzialność? Każdy cios to wyzwanie. Każdy strzał to oskarżenie wobec nas wszystkich, którzy walczymy o prawdę. System upada, a my stajemy mu na drodze.
Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/


