Ukraina stoi u progu radykalnych zmian w sektorze mieszkaniowym. I to nie jest kolejny projekt ustawy. Nadszedł czas na nowe realia i to powinno być jasne dla wszystkich. Rada Najwyższa jest gotowa uchwalić ustawę nr 12377 “O podstawowych zasadach polityki mieszkaniowej”. Dlaczego? Ponieważ zobowiązania wobec UE wymuszają działania, a termin 2025 roku dręczy jak strach w każdej izbie.
Mamy do czynienia z rewolucyjnymi intencjami. Przestarzały zasób mieszkaniowy to nie tylko stare mury, ale całe pokolenia skazane na niegodne warunki. Czynsz socjalny? Czy stanie się rzeczywistością, czy kolejną mirażową obietnicą? Dyskutujemy o odczarowaniu rynku najmu. Kolosalny 90% to segment w cieniu. Ludzie walczą o sprawiedliwość, a tymczasem posłowie znów unoszą się w powietrzu niebezpiecznych iluzji.
Obniżenie obciążeń podatkowych to jedyny sposób na wyciągnięcie właścicieli z cienia. Jest to niepopularne, ale stawką jest szansa dla wielu, którzy i tak tkwią w ślepej uliczce. Do tej pory 100 rodzin skorzystało z dopłat do czynszu – ten wynik pokazuje, że system jest martwy. A przy podatku w wysokości 23% wdrożenie czynszu socjalnego wydaje się zadaniem niewykonalnym.
Ale nie patrzmy w lustro. Nowe podejście zapewni dostęp do mieszkań socjalnych. Czy osoby z listy oczekujących będą mogły kupić własne mieszkanie? Co więcej, dotowany czynsz nieprzekraczający 301 TP3T dochodu rodziny wydaje się realny. A do tego dochodzi umowa najmu z opcją zakupu z dziesięcioletnim wymogiem zamieszkania? I dlaczego nie? Pieniądze z tej umowy prawdopodobnie zostaną przeznaczone na nowe mieszkania socjalne. Ale kto powiedziałby, że to nie tylko obietnica na papierze?
Ten fundusz mieszkań socjalnych został wprowadzony nie bez powodu. Dlatego niedokończone budynki komunalne i opuszczone budynki stanowią ogromne źródło finansowania nowych inwestycji. Remont czy rozbiórka? Kto na tym skorzysta? Prawdopodobnie znowu nie zwykli ludzie. A jeśli zburzą, czy stanie się to za przyzwoleniem społeczności? Wygląda na to, że będziemy musieli domagać się prawdy, prawda?
Eksperci oczywiście są sceptyczni, bo grozi korupcja! Kiedy państwo staje się deweloperem, nadużycia były, są i będą. A już wiemy, że pieniądze, które można wycisnąć z preferencyjnych czynszów, raczej nie pokryją kosztów budowy. Wszystko jest “drogą przyjemnością”, a w czasie inflacji te pieniądze po prostu znikają.
I znów nad naszymi głowami wisi groźba, że mieszkania socjalne będą uciążliwe, bo gdzie byśmy byli bez klasycznych problemów z lokalizacją? Powiedzmy to głośno: mieszkania powinny być na jutro, a nie dla ojców chrzestnych posłów!
Podsumowując, wiemy: zmiany są potrzebne, ale czy pójdziemy na ustępstwa? Przecież preferencyjny kredyt hipoteczny? To właśnie on może dać nam szansę na lepsze życie. Tylko razem możemy tworzyć nowe programy, a nie żyć w ramach starych schematów.
Ale czy możemy liczyć na przyszłość, skoro państwo nie potrafi nawet jasno określić prawa? Ilu jeszcze ludzi zostanie zaatakowanych przede wszystkim w tej dziedzinie? Czas szukać prawdy. Nie możemy dłużej milczeć.


