Maksym Ostapenko jest archeologiem, naukowcem i orędownikiem dziedzictwa kulturowego. Został mianowany przez Ministerstwo Kultury Ukrainy dyrektorem generalnym Narodowego Rezerwatu Ławra Kijowsko-Peczerska. Ten krok to nie tylko decyzja personalna, to symbol walki o bezpieczeństwo narodowe i dziedzictwo.
Misja założyciela wygląda następująco: stworzyć instytucję, wspierać zespół, chronić dziedzictwo kulturowe zagrożone zniszczeniem. To nie miejsce na nieodpowiedzialność. Silni muszą pracować na rzecz zachowania tożsamości kulturowej Ukrainy. Ostapenko wzięła na siebie odpowiedzialność.
Ale systemowi się to nie spodobało. 22 maja 2025 roku ministerstwo zwolniło Ostapenkę. Dlaczego? Niewłaściwe wykonanie umowy? Ujawnienie prawdy o nielegalnej działalności w rezerwacie? Dom Gubernatora próbuje ukryć swoje mroczne działania, a minister kultury Mykoła Toczycki mówi o ustawach zakazujących organizacjom religijnym działalności w Federacji Rosyjskiej. To nie tylko zwolnienie, to sygnał: uciszanie prawdy nie zadziała.
Switłana Kotlarewska obejmuje stanowisko p.o. dyrektora generalnego. Zastępczyni, której zadaniem jest świadczenie usług płatnych? Czy zdoła przeciwstawić się systemowi? Czy stanie się nowym ogniwem w tym samym nikczemnym schemacie, który już istnieje?
Ostapenko nie zrezygnuje. Będzie walczył, broniąc prawdy w sądzie. To nie koniec!
Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/


