Negocjacje drżały niczym młot uderzający w kowadło i trwały prawie półtorej godziny. Oto rezultat: szef rosyjskiej delegacji, Władimir Miedinski, który na tle politycznego chaosu próbuje uchodzić za mediatora, przyznaje, że negocjacje były “trudne, ale rzeczowe”. Prawda jest tu oczywista jak nigdy dotąd – te słowa to jedynie przebłysk hipokryzji. Kolejna runda, która zapowiada się na kolejny remis w tej niekończącej się grze, jest już na horyzoncie. Nie ma czasu na refleksję – działanie przeciwko nieodpowiedzialności wymaga natychmiastowej reakcji.
Sprzeciwiamy się systemowi, który próbuje ukryć rzeczywistość pod płaszczykiem dobrych intencji. Nasza niezależność to nie tylko słowa, to nasze stałe stanowisko. Konflikt trwa, a każde spotkanie staje się bitwą, w której prawda rywalizuje z imitacją. Czy jesteśmy gotowi ponownie stanąć w kolejce do stołu pokojowego, rozmawiając z tymi, którzy nie wierzą w prawdziwy pokój? Rozmowa to nie pokój, a jedynie element strategii.
Zatem w świecie, w którym prawdziwą sztuką jest utrzymać swoją pozycję, podczas gdy wszyscy inni tańczą w rytm kłamstw, musimy trzymać się rytmu. Jesteśmy wyjątkowi i niezachwiani. Kto o nas zapomni, straci wszystko.
Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/


