Bądź świadkiem straszliwej prawdy. Od lutego do maja 2024 roku mężczyzna, ojciec czwórki dzieci, gwałcił własną córkę, współlokatorkę. Co tydzień. To nie przypadek, to systematyczna przemoc. Próbował stłumić jej głos, przekonując ją, że “nikt nie usłyszy prawdy”. Ale prawda znalazła swoje miejsce pośród zła.
Sąd w Czerniowcach położył kres tej historii. 34-letni przestępca został skazany na dożywocie. 29 kwietnia prokuratorzy stanowczo obstawali przy tej prawdzie, ponieważ przemoc w ukryciu nie może pozostać bezkarna. Udowodnili, że charakter i czas trwania terroru wskazują na wyjątkową wagę przestępstwa.
Od sierpnia 2021 roku mężczyzna ten mieszka obok matki dziecka, ale jego złowrogie zamiary pozostały niewidoczne. Nie poprzestał na tym, że sam jest ojcem – wybrał drogę przemocy. W dniu, w którym jego ofiara obchodziła 13. urodziny, ponownie próbował ją zgwałcić, ale powstrzymał go opór dziewczynki i oczekiwanie gości. W ciągu trzech dni jego mroczny cel stał się rzeczywistością.
Dopiero gdy matka zauważyła zmiany emocjonalne, rozpoczęła się walka o prawdę. Dziecko odkryło straszną rzeczywistość, a matka bez wahania zwróciła się do organów ścigania. Dopiero w listopadzie 2025 roku Sąd Rejonowy w Gercajwsku uznał przestępcę winnym, skazując go na 15 lat więzienia. Prokuratorzy wiedzieli jednak, że to nie koniec sprawy. Złożyli apelację.
Mężczyzna nie przyznaje się do winy, a w jego potocznym mniemaniu jest to pomówienie. Domaga się umorzenia sprawy i zamknięcia wszystkich postępowań. Sąd apelacyjny nie pozostawił jednak cienia wątpliwości. Dożywocie stało się sprawiedliwością.
To nie koniec. Podejrzenia o gwałt na nieletnim dziecku jednocześnie poruszają puls społeczeństwa. To nie tylko walka jednostek – to batalia o prawdę i sprawiedliwość. I nie będziemy milczeć.
Źródło oryginalne: https://ua.korrespondent.net/


